Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
Nareszcie wolne. Przyrzekam, że jeżeli Pani A. wyprowadzi mnie jeszcze raz z równowagi wyrzucę ją z samochodu w szczerym polu i będzie musiała sobie radzić. W ostatnich dniach nie dogadywałyśmy się zupełnie. Coraz bardziej mam jej dosyć. Ciekawe co będzie na tym wyjeździe. Może lepiej, może gorzej. Może wreszcie się coś polepszy. Może...
Źle wyglądam. Znowu bezsenna noc. Serce waliło mi jak oszalałe. Słyszałam swoje tętno przez cały czas. I wiem dlaczego tak było. Mój spokój gdzieś znikł już dawno temu. Trudno go odzyskać. A fakt, że go zgubiłam świadczy być może o źle podjętej decyzji. Muszę to wszystko przemyśleć. Ciekawe czy mi się uda, bo być może znów wszystko zagłuszę w sobie.
nie wytrzymam! Jadę sobie, ochłonę w samochodzie, bo mnie ch****j strzeli
Coś mnie zaraz trzepnie. Nie mogłam znaleźć swoich gogli, a Pani A. wiedziała gdzie są. Rzuciła mi tylko, że w pudełku, ale ja nie zakumałam w którym i zamiast mi je wyjąć to sobie poszła, a ja szukałam i szukałam i szukałam aż w końcu znalazłam. Trafi mnie szlag z tą babą. Mam jej serdecznie dosyć. Naprawdę!
Pani A. jeszcze nie ma, a ja w ciemnej du***e. Pakowanie na mojej głowie. Nie mogę znaleźć rzeczy. Naszykowałam jedynie to co mogłam, idę teraz spakować sprzęt do samochodu, a jak ona wróci to ja będę leżeć na kanapie a Pani A. skończy robotę. Nie cierpię jak mnie zostawia ze wszystkim na głowie.
Fajki mi się kończą. Na pewno nie starczą mi 2 papierosy na tydzień (a tak chciałam nie palić na nartach). Idę też do sklepu bo lepiej mieć paczkę w zapasie niż potem szukać i nie mieć pod ręką.
Pani A. nie powiedziała mi, że szczotka od odkurzacza się zepsuła. Może nie zauważyła, nie wiem. W każdym bądź razie postanowiłam ją naprawić. Pierwszą przeszkodą było znalezienie mojego niebieskiego śrubokrętu. Gdzie ona go posiała? Po jakimś czasie znalazłam, a teraz siedzę z nim i szczotką i próbuję to ustrojstwo naprawić. Miła niedziela
Pani A. mnie zostawiła i pojechała do koleżanki. Chata wolna! Co z tego, jak mam tyle rzeczy do zrobienia przed wyjazdem (poodkurzać, rozwiesić jedno pranie, rozwiesić drugie pranie, sprawdzić samochód, zatankować, przygotować sprzęt narciarski, znaleźć rękawice, czapki, skarpety...). Mój plan jak na razie to film, sport w tv, zjedzenie czegoś dobrego, napicie się kawy i pomarudzenie, że Pani A. nie ma przy mnie.
Jadąc do znajomych, którym urodziło się niedawno dziecko Pani A. zaczęła (po raz miljardny) rozmowę o tym, czy chcę dziecka czy nie. Powiedziałam jej nieco zirytowana, że mam dosyć rozmawiania o dziecku, żeby mnie nie naciskała, bo odniesie odwrotny skutek od zamierzonego. Na to ona, że ja sama sobie działam na szkodę nie chcąc z nią na ten temat rozmawiać. No i kolejna sprzeczka zaliczona.
Pani A. zrobiła placki ziemniaczane. Dawno nie jadłyśmy. Najbardziej lubię ze śmietaną 30%

Objem się jak na maksa
-
Naughty:
-
AtomicKitten666:
Pokaż wszystkie (2) ›