Wpisy użytkownika Adilia oznaczone tagiem "moje pogmatwane myśli" (693) Wszystkie wpisy oznaczone tagiem "moje pogmatwane myśli" »

adilia
 
Potrzebuję kostki Rubika. I to od zaraz! Muszę się na czymś wyżyć, a że sił brak to kostka byłaby najlepszym rozwiązaniem. Nawet Pani A. poległa w kartach i nie chce już ze mną grać.

A sklepy zamknięte...
  • awatar Naughty: kiedyś próbowałam, ale szlag mnie szybko trafił, a jedną kostkę nawet roztrzaskałam z nerwów :P
  • awatar Adilia: ja kiedyś przeklejałam kwadraciki, potrzebuję więc malowanej :D
  • awatar abopoco: o nie, to zdecydowanie nie dla mnie.. dostałabym szału z nerwów..
Pokaż wszystkie (3) ›
 

adilia
 
Adilia: Pani A. chciała mnie dzisiaj zamordować w nocy. Bo się wierciłam, ciężko oddychałam, kasłałam i takie tam. No i co ja mam na to poradzić, że nie mogłam usnąć, bo jestem chora? Pół nocy nie przespałam, nie ma mi kto herbatki zrobić, wszystko mnie wkurza, w gardle drapie, nic mi nie pomaga...

Ach, kiedy ja się lepiej poczuję.
  • awatar abopoco: w końcu przejdzie.. może powinnaś iść do lekarza.. no i wypróbuj domowe sposoby :)
  • awatar dzium: wybierz się do lekarza
  • awatar Adilia: dzięki za troskę :) Lekarz nic nie pomoże, już próbowałam. Lepiej siedzieć w domu i czekać aż przejdzie. Moje sposoby to: herbatka Pani A., pomarańcz, płukanie gardła, tabletki do ssania i gripex. Mam nadzieję, że jutro będzie mi już lepiej.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

adilia
 
Gardło nie przestało boleć. Do tego pojawił się ból mięśni. Pani A. zabroniła mi iść na trening. Sama poszła, a ja zostałam w domu. Ale mnie korci, żeby wziąć torbę, buty i popykać troszkę. Może kiedy pobiegam poczuję się lepiej?

Co zrobić?
  • awatar guess?: lepiej zostań w domu, herbata i do wyra!
  • awatar dzium: Tak, ciepła herbatka i odpocznij sobie :) Mnie też przeziębienie dopadło...
  • awatar Calluna: Możęsz się chwilę dobrze poczuć po takim wysiłku, ale dopiero potem przyjdzie mega osłabienie i glebniesz w drzwiach... :/
Pokaż wszystkie (5) ›
 

adilia
 
Adilia: Pani A. obiecała wrócić po trzeciej. Jest czwarta a po niej ani widu ani słychu. Gardło nadal boli i w ramach polepszenia stanu zdrowia i humoru wpierdzielam czekoladowe M&Msy.
  • awatar You & Me: Pani A. ciezko pracowala na nasza lepsza przyszlosc na uczelni :D
  • awatar Seandvaenti: To P. A. nie mogła zadzwonić/napisać o spóźnieniu? ;P /odp. na komentarz/
Pokaż wszystkie (2) ›
 

adilia
 
Zostałam w domu z bolącym gardłem :( Nie mogę się teraz rozchorować. Nie mam na to czasu. Jestem tak zawalona rzeczami, że przez następne dwa miesiące nie mam czasu chorować. Co z tego jak mój organizm domaga się leżenia w łóżku...

Mam nadzieję, że gorąca herbatka z miodem i sokiem malinowym zrobiona przez Panią A. pomoże mi szybko. Do tego amol do płukania gardła.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

adilia
 
Poszłyśmy na tenisa. Grało nam się całkiem fajnie. Jedna piłka poleciała jednak daleko w krzaki. Poszłyśmy obie jej szukać. Pani A. z jednej strony krzaków, ja z drugiej. Nagle Pani A. przerzuciła jakąś piłkę (okazało się, że nie naszą) na moją stronę i trafiła mnie prosto w głowę! Piłka odbiła się i wleciała znowu w krzaczory. Summa summarum ja wróciłam na kort z guzem, a piłki jak nie było tak nie ma :/

Wniosek z tego taki - sport bywa niebezpieczny, lepiej go nie uprawiać.
  • awatar abopoco: no tak.. świetny wniosek :D
  • awatar You & Me: wniosek jest beznadziejny. Ja bym go zmienila na: Nawet tenis bywa sportem ekstramalnym przy ktorym mozna sie posikac ze smiechu :D Lary bylas swietna z tym komentarzem, nie podejrzewajac o nic swojego Skarba :D :D
  • awatar Silent Heart: @You & Me: Zgadzam się z tym że wniosek jest do kitu ;) I piłka była wyjątkowo złośliwa, no jak ona mogła? Co za harakter
Pokaż wszystkie (5) ›
 

adilia
 
Pani A. gadała z moją przyjaciółką na skypie. Zaczęło się bardzo miło, ale skończyło prawie kłótnią. Prosiłam ją by była miła. Po co? Przecież lepiej się pokłócić. Straszną mam tą babę. Ale ciągle na mnie narzeka. Co za ironia.
Pokaż wszystkie (12) ›
 

adilia
 
Najzwyklejsza niedziela świata.

Grill, pyszna kiełbaska i boczek, wspólne siedzenie przy piwku.

Wcześniej wycieczka daleko od domu i śniadanie po kościele w malutkiej knajpce.
  • awatar Calluna: Cudna. Nic dodać nic ująć. Takie są najfajniejsze. :)
  • awatar abopoco: zazdroszczę.. ja chora cały dzień na uczelni..
  • awatar Naughty: aż mnie naszła ochota na coś z grilla...
Pokaż wszystkie (4) ›
 

adilia
 
Postanowione. Kończę z tym blogiem. Może zacznę nowy, ale nie jestem do tego przekonana. Może zrobię to na innym portalu. Zobaczymy.

Mam pewnych rzeczy tak bardzo dosyć, że nie da się tego opisać. 467 dni to i tak długo. Nie myślałam, że uda mi się prowadzić bloga przez prawie półtora roku.

Dzięki wszystkim za cenne komentarze i ciekawe dyskusje.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

adilia
 
Wróciłam do domu o 17:30, wskoczyłam w krótkie spodenki i pognałyśmy z Panią A. na tenisa. Grałam tak intensywnie, chociaż bez obiadu i w brzuchu mi trochę burczało, że rozwaliłam naciąg :D

Zmieniałam go całkiem niedawno, ale widocznie intensywność gry i moc uderzenia mi się poprawiła :D