crystal1 napisała:
“Nie masz wrażenia, że nie warto się wiązać z kobietą, bo możesz stracić rodzinę, przyjaciół? Nie próbowałaś z tym walczyć? Nie wolałabyś wieść "normalnego" życia z facetem? Jak się zorientowałaś, że jesteś lesbijką? Nie myślałaś nigdy, aby lepiej by było, gdybyś skończyła ten związek? Czy byłaś od razu pewna, że pociągają Cię kobiet? Tyle pytań...”
“Mi jest bardzo wstyd, nie wyobrażam sobie, abym miała komukolwiek to powiedzieć!
”
Muszę przyznać, że trudno jest odpowiedzieć na te ciężkie egzystencjalne pytania w kilku zdaniach. Jednak postaram się to zrobić jak najkrócej.
Jestem z kobietą już dosyć długo. Wiedziałam od samego początku co może się stać, jakie są tego konsekwencje. Moja rodzina (tylko najbliżsi) wiedziała już wcześniej, że mam skłonności do tej samej płci. Walczyłam ze sobą przez wiele lat. Właściwie już od wczesnych lat szkolnych wiedziałam, że coś jest ze mną nie tak. Oglądanie się za nauczycielkami czy koleżankami. Szybko zrozumiałam, że faceci w ogóle mnie nie pociągają mimo że miałam paru chłopaków. Po wielu latach walki poddałam się. Nie miałam siły ciągnąć tego dalej. Chciałam poczuć się wreszcie szczęśliwa jak ludzie wokoło. Poznałam wtedy ją, Panią A. Tzn. gdybym jej nie poznała, ciągle bym pewnie walczyła. Ale ile można. Wydarzyły się w tym czasie też inne rzeczy w moim życiu, które pomogły mi w pewien sposób podjąć decyzję o zaprzestaniu walki. Przyznałam się przed rodziną. Było mi i im bardzo ciężko. Ale miłość nie kończy się ot tak. Po dłuższym czasie przyszła akceptacja. Nie jest idealnie, ale jak na nasze warunki i tak jestem szczęśliwa.
Nigdy nie myślałam o życiu z facetem. Nigdy to nie wchodziło w grę. Wolę być sobą niż pozwolić, by jakiś samiec mnie dotykał. W pewien sposób stworzyłam z Panią A. ognisko rodzinne. Nic mi nie brakuje. Czasami akceptacji od zwykłych ludzi. Prawdziwi przyjaciele nie odejdą od ciebie. Pozostaną wierni a rodzina będzie cię kochać jakby jeszcze bardziej.
Nie było mi wstyd jak mówiłam o sobie i moim związku komukolwiek. Raczej odczuwałam strach, szczególnie przed rozmową z rodziną. Bo oni są najbliżsi mojemu sercu. Nie mam się czego wstydzić. Nie będę też obwieszczać wszem i wobec kim jestem, bo to moja sprawa, ale odważyłam się podzielić się tym z wieloma osobami do tej pory. I w tym tkwi moja siła.
-
S.S.:
-
Mr.Michael:
-
lakmus:
Pokaż wszystkie (7) ›